Proza Zycia

[edit by kichawa]

Każdego ranka z sennie kiwającą się głową przebywam tą samą drogę, przechodzę tymi samymi korytarzami i mijam te same biurka użytkowników. Na wielu twarzach blado odbija się blask ciekłokrystalicznych monitorów tymbardziej pasujący do jesiennej aury za oknem, w wielu oczach jedynym przejawem życia jest odbicie przesuwającej się ściany tekstu ich ulubionego serwisu. Być może to tylko chwila w długim oczekiwaniu na koniec dnia, być może jest to współczesny zamiennik bądź towarzysz porannej kawy, który budzi i motywuje ich do dalszego życia. Być może…

Mówi się, że każda złotówka powinna na siebie zarabiać, pieniądz robi pieniądz, parafrazując każdy ruch i każdy wpis wrzucony do jakiegokolwiek serwisu pracuje na siebie. Pracuje dla firmy, która kontroluje zasoby, i jak prawa logiki i wolnego rynku pozwalają przewidzieć, będące jej własnością a co za tym idzie, mogące być wypożyczone osobom trzecim.

Diaspora* jest swoistym odzewem na panoszący się wyzysk w świecie wirtualnym. Pod niczym nie zmąconą warstwą każdego serwisu społecznościowego, kryją się miliony skryptów dzień i noc agregujących wpisy Twojej żony, dziewczyny, sympatii, koleżanki. To one lepiej od Ciebie znają Twoją drugą połówkę. To one z dokładnością do kilku minut mogą nakreślić jej typowy plan dnia lub opowiedzieć jej historię życia. Lepiej od Ciebie pamiętają o jej imieninach, urodzinach i wszelkich rocznicach a nawet znają jej potrzeby, zachcianki, marzenia.

Mówi się też, że coś raz w rzucone do sieci nigdy już z niej nie wypłynie. Ba! Nawet zaczyna żyć własnym życiem, przy okazji niszcząc swojego rodzica.
Wielu osobom to przeszkadza, wielu czuje wewnętrzny lęk, zagrożenie, wielu deklarowało chęć udziału w apokaliptycznych wizjach końca monopolu… bez rezultatu.

Aż w końcu zza oceanu padło pierwsze ziarno. Powstała idea. Szkic. Pierwsza linijka kodu. Z tygodnia na tydzień wokół tego projektu przybywa ludzi. Przybywa serwerów, na których gości rozwojowa wersja produktu. Prawda, przybywa dziur, błędów ale to nie jest istotą sprawy. To tylko zasłona dymna rzucana przez niedowiarków pędzących za tłumem, migrujących zgodnie z wytycznymi najnowszych trendów, w pogoni za e-akceptacją. 18 września 2010r ziarno padło i na naszą rodzimą ziemię. W sieci pojawia się post i nieśmiało, powoli zaczyna tworzyć się polska społeczność skupiona wokół tego projektu. Wśród dyskusji i konfrontacji swoich wizji próbujemy stworzyć coś na wzór centrum informacji. Powoli gromadzimy wiedzę, z której w przyszłości ludzie z naszego kawałka globu będą czerpać wiedzę o Diasporze. Wręcz niezastąpionym okazuje się tematyczny kanał IRC w sieci freenode. Walka z polską administracją portalu Wikipedia skutkowała utworzeniem niezależnej wikistrony na wikidot.com, którą właśnie przeglądacie. W tle powstaje również blog całkowicie poświecony Diasporze*, którego celem będzie informowanie o bieżącym stanie prac i etapie rozwoju projektu.

Naszym marzeniem jest stworzenie na tyle bogatej i wartościowej społeczności, która oprócz biernego śledzenia faktów będzie również aktywnie udzielała sie w tworzeniu projektu. Brała udział w dyskusji nt. dalszego rozwoju serwisu nie tylko w sferze krajowej ale również międzynarodowej. Mamy nadzieję na skuteczne promowanie dodatków wprowadzanych w polskim forku. Pragniemy zapoznać przyszłych użytkowników z podstawową funkcjonalnością serwisu, a bardziej wnikliwych zaprosić do wspólnej analizy i opisu kodu źródłowego. Chcemy również polskim czytelnikom przybliżyć postaci osób, bez których projekt by nie powstał i nie rozwijałby się. Ale przedewszystkim jestemy otwarci na wszelkie propozycje i cele dzięki, którym będziemy wspólnie mogli lepiej wywiązywać się ze swoich obietnic.

Najważniejszym zadaniem na dzień dzisiejszy jest przygotowanie narzędzi do pracy. Chcemy to zapewnić. Chcemy wystartować z podstawową platformą, dzięki której będziemy mogli dotrzeć do większej liczby osób. Ponieważ jak w każdej społeczności bywa trzonem są ludzie. Im szerzej będzie słychać o Diasporze* tym więcej osób będzie miało wybór a to implikuje większy odsetek chętnych do pomocy. A zatem jeśli tylko masz czas, gorąco zapraszam Cię do współpracy! Nie zależy nam na deklaracjach długoterminowych, bez obaw. Istotny jest dla Nas choćby najmniejszy wkład w rozwój projektu. Choćby najkrótsze słowa komentarza. Krytyka będzie na pewno motywująca ponieważ zdajemy sobie sprawę, że w świecie iT nie ma rozwiązań doskonałych ale o tym może przy innej filiżance herbaty.

Z poważaniem członek zespołu Diaspora.pl, Kichawa.

[/edit]

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License